wtorek, 30 listopada 2010

Bardko

Zawsze wzbraniałam się przed robieniem krajek na bardku - "bo nudne, bo mało możliwości...", jednak powoli zaczynam dostrzegać jego uroki. Przede wszystkim jest proste w obsłudze i bez żadnego kursu można się zabrać za tkanie czegoś prostego ale wyglądającego ciekawie.

Moja pierwsza próba skończyła się takim efektem:

Praca nad tym mało widowiskowym obiektem była dość mozolna z powodu cienkich, delikatnych nici (wełna ręcznie skręcana i naturalnie farbowana). Prostota jest chyba tu wskazana bo bardziej historycznych wzorów odpowiednich dla praktycznie każdego miejsca w Europie nie ma :)

piątek, 27 sierpnia 2010

Jagody na powitanie

Witam!

Pomysł z blogiem zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu, jednak co z tego, że został założony gdy brakowało weny na wpisy? Jednak aktualnie wykonuję sporo pracy związanej z warsztatem więc i wena powróciła z wakacji.

Nazwa "Wárštats tukȗjas" to według zrekonstruowanego języka pruskiego "Warsztat tkaczki" nazwa ta odnosi się do mojego zainteresowania tematem wczesnośredniowiecznych Prus i z każdym rokiem staram się wdrażać coraz więcej elementów bałtyjskich do mojej rekonstrukcji.

A na powitanie mam jagodową krajkę (szer. ok 3 cm, dł. ok 3 m)